Z
Tekst alternatywny
MW. Tarnów Op. 24.II.
EGZAMIN KARATE ASW 5.III.
MMDŚl. - Lubin 24.III.
Sari Cup - Żory 28.IV.
Puchar Solny KWF 12.V.
Turniej - Wodzisław 19.V.
Limanowa 02.VI.
MP - Tarnowskie G. 20.X.
Jastrzębie Zdrój 24.XI.
PP - Szczecinek 08.XII.
Tekst alternatywny
Paweł Papoń (NTO) 12.II
Martyna Diak (NTO) 19.I
Piotr Kalemba 09.XII
13 medali - Nowy Tomyśl
Najlepsi Zawodnicy 18.XI
Zobacz wszystkie sukcesy
Tekst alternatywny
Tekst alternatywny
Tekst alternatywny
Tekst alternatywny


Końcowa Relacja z XIV. Obozu Letniego - Dźwirzyno 2014, 24-08-2014
Końcowa Relacja z XIV. Obozu Letniego - Dźwirzyno, 5-17. sierpnia 2014
Dodano: 24-08-2014, godz.: 14:20

XIV. Obóz Letni 2014 - Końcowa Relacja Image



W dniach: 5-17. sierpnia 2014 roku w Ośrodku Wypoczynkowym "Bałtyk" w Dźwirzynie odbył się XIV. Obóz Letni sportowo-rekreacyjny karate, oraz Zgrupowanie Szkoleniowe, zorganizowane przez naszą Akademię. Wzięło w nich udział aż 60 uczestników :) Zarówno tych, którzy na co dzień aktywnie trenują, jak i w ogóle nie związanych z karate. Najgrzeczniejszą uczestniczką wybrano Laurę Borowską, która otrzymała świetny plecak i puchar. Pogoda nam dopisała, praktycznie każdego dnia mogliśmy realizować wcześniej założony plan... O.W. Bałtyk to miejsce o wysokim standardzie, bardzo dobre wyposażone pokoje, przestronne łazienki, miła obsługa, rewelacyjny kontakt z kierownictwem, super dostęp do plaży (prywatne wejście), wreszcie znakomita lokalizacja sprawiają, że za rok na pewno tu wrócimy! Będzie to już nasz trzeci letni wypoczynek w tym ośrodku. Kierowniczka Pani Renata Pankiewicz spisuje się na medal!

  Portrety

 Zawody Karate

 Egzamin

 Sayonara, dyplomy

         





XIV. Letni Wypoczynek zorganizowany przez Akademię przechodzi do historii. Dziesiątki treningów, wyjść na plażę, wycieczki i niezliczone uśmiechy na twarzach uczestników są najlepszą wizytówką wakacji, jakie organizujemy każdego roku :) Mimo, że od paru lat zauważamy zdecydowaną większość dzieci i co raz niższą średnią wieku obozowiczów, to młodzieży i dorosłych także nie brakuje. W związku z tym nie możemy prowadzić zbyt ciężkich i częstych treningów, to liczymy, że za rok wszyscy zbierzemy się i potwierdzimy swój udział! Dodamy, że w 2015 roku planujemy zabrać nad morze aż 70. uczestników...


Wychowawcy zjawili się na miejscu wyjazdu w Gogolinie o godz.: 22:23 (5. sierpnia 2014). Mimo, że do zbiórki było jeszcze ponad 20-minut, to niemal wszyscy już czekali. Po chwili zjawił się autokar z Panem Staszkiem Folmerem, oraz długo wyczekiwana Policja, która wykonała swoje czynności i pozwoliła nam jechać. Ostanie płacze, nieśmiałe poruszanie rękoma w celu zrobienia "papa" i obóz! Całe 10 nocy przy samej plaży (plus dwie extra w autokarze). Po długiej nocy dojechaliśmy na miejsce i od razu popędziliśmy do swoich pokoi, na spacer i na plażę :) Dzień krótki, a trzeba było jeszcze znaleźć czas na trening... Czym byłby trening nad morzem, gdyby nie odbył się na plaży? W swoich grupach zawędrowaliśmy na oddaloną o jakieś 20m od naszego ośrodka piękną, ogromną plażę i zaczęliśmy trenować. Zbiórka przy zachodzie słońca - to jest to!

Nazajutrz rozpoczęliśmy dzień od rozruchu, który odbywał się niemal każdego dnia, zawsze o tej samej porze (7:00). Generalnie mięliśmy ustalony plan na każdy dzień, były stałe punkty dnia, takie jak: śniadanie (8:30), konkurs czystości (9:30), wypłata (9:45), później albo plaża albo trening - to w zależności od pogody. Obiad (13:10), zazwyczaj zakupy (14:00), znów albo plaża albo trening (15:30), kolacja (18:00), trening (19:00), praca w grupach (20:00), wieczorna toaleta (21:30) i upragniona przez wychowawców cisza nocna (22:00). Plany wisiały w ustalonym miejscu, oczywiście każdego dnia dowolnie je modyfikowaliśmy, aby maksymalnie umilić pobyt. Każdego dnia, jeśli tylko pozwoliła pogoda, dużo czasu spędzaliśmy na plaży. Zawsze staraliśmy się korzystać z morza i słońca nawet dwukrotnie. Dzieciaki pochłonięte były tworzeniem rozmaitych budowli z piasku. Na zdjęciu po prawej widzimy Radka Jakubus, który specjalnie dla mamy wykonał piękne serducho. Ponadto Radzio został wyróżniony przez wychowawców w konkursie na najgrzeczniejszego uczestnika obozu. Gratulujemy!

Mniej więcej co dwa dni korzystaliśmy z SAUNY. Jednego dnia panie, drugiego panowie i dzień, może dwa przerwy. Fajny sposób na zrelaksowanie się przy długich i niejednokrotnie ciekawych rozmowach. Na "saunowe wieczorki" zawsze przychodził "sempai dziadek" (Krzysztof Wasiak), który nad morze zabrał wnuka i córkę (Miłosz, Madzia - rodzina sensei Pawła). Sempai Dziadek z naszych obserwacji spędził w wodzie chyba najwięcej czasu z nas wszystkich, chyba nadrabiał nieobecność na treningach :) Pisząc o plaży, kąpielach i zabawach nie moglibyśmy nie wspomnieć o wspaniałej inicjatywie Pani Sabiny Kuchnia, która zrobiła nam wszystkim olbrzymi prezent! Piątego dnia obozu odbieramy telefon z recepcji: "Kurier przywiózł paczkę, będzie potrzeba dwóch, trzech silnych chłopów"... Myślimy sobie, albo ktoś dosłał dziecku ciuchy, albo ziemniaki. Okazało się, że -ów paczka zawierała pięknych 60 sztuk dużych, plażowych ręczników z wyhaftowanym logo Akademii! Wow! Tego jeszcze nie było.

Niedzielny dzień to takie nasze leniuchowanie do oporu. Rozruch odwołany, śniadanie o 9:00, później chętni poszli do Kościoła, pozostali na zakupy, przed obiadem plaża, po obiedzie plaża :) Kolacja i gwiazda wieczoru - nie, to nie Shakira, to ognisko, które nieoczekiwanie przerodziło się w dyskotekę pod chmurką... Do tańczących dzieciaków dołączyli mieszkańcy domku, mogliśmy zauważyć t.zw. "kocie ruchy" u Piotrka, czy zdecydowane, nadmierne ADHD u Kacpra (Grubego), aż baliśmy się, czy mu ręce nie odpadną ale dał radę. Co do Piotrka, to należy go pochwalić za znakomitą formę podczas biegów. Kolejnego dnia odbył się Trening Nocny. Zawsze planujemy nocne harce po weekendzie, ponieważ z doświadczenia wiemy, że Dźwirzyno "baluje" do niedzielnego poranka i później odsypia dwa kolejne dni. Jest to czas dla nas na nocne trenowanie na plaży, połączone z chrztem dla nowych. Tegoroczny chrzest składający się z kilku punktów koordynowała i przygotowywała Zuzia Moryń (13-raz na obozie). Jej pomysły weryfikował wychowawca - Bartek Cegielski. Dużo frajdy mięli weterani, którzy swoje "obozowe chrzciny" już przeżyli. Najwięcej radości sprawił im kilkunastometrowy dół, wypełniony szyszkami, gdzie odbywała się t.zw. "ścieżka zdrowia" - tutaj wszystkiego doglądał sensei Grzegorz Wachowski. Były magiczne mikstury, słodka woda dla dzieci i paskudztwo dla dorosłych i młodzieży :) Maseczka na włosy dopełniła całości. Najlepszą wiadomością dla wszystkich, którzy w tym roku przechodzili chrzest jest to, że za rok to Wy będziecie "chrzcili" innych :)

Nazajutrz małe zdziwienie.
Zgodnie z obietnicami i umową, każdego dnia zamieszczaliśmy krótką relację z naszego dnia i zawsze kilkaset zdjęć. Normalną sprawą było to, że jedni mięli większe parcie na obiektyw, inni wręcz unikali zdjęć. Jednych musieliśmy odganiać od aparatu, innych odkopywać spod piasku. Wiadomo, każdy jest inny, jedni chętnie się śmieją, inni nie za bardzo. To też odebraliśmy kilka "instrukcji" od rodziców co do kolejnych fotek i miejsc pracy fotografa :) Oczywiście przyjęliśmy to do wiadomości i dalej fotografowaliśmy. Po całym dniu sensei Paweł Papoń nie specjalnie zastanawiał się nad zdjęciami, które dodawał na strony, zmęczenie robiło swoje i zdjęcia "leciały z automatu". Liczyła się jakość i wyrazistość. Mogło to odbić się na tym, że jedni byli na pięciu, inni na jednym zdjęciu.

Super pomysłem był wypad nad Jezioro Resko, gdzie aż 30-ro chętnych osób pływało na deskach. Warto nadmienić, że koszt wypożyczenia pojedynczej deski, to 25 złotych. Organizator z Kierownikiem dofinansowali naszych śmiałków, którzy płacili symboliczną dychę. Szaleństwa trwały ponad dwie godziny! Fajny wiatr utrudniał dzieciakom utrzymanie równowagi :) Jedni trenowali na wodzie kata, inni skoki a jeszcze inni kopnięcia. Za pomoc w zapewnieniu bezpieczeństwa dziękujemy Szymonowi Kuszaj.

Podczas obozy byliśmy także raz w wesołym miasteczku, gdzie każdy znalazł coś dla siebie. Ceny zwalały z nóg, więc ogłosiliśmy, że za 45 minut wracamy. Na prawdę szkoda było kieszonkowego. Pech chciał, że wycieczkę autokarem do Świnoujścia pokrzyżowała burza z ulewnym deszczem. Nagle zrobiło się zimno, to podczas rejsu promem siedzieliśmy pod pokładem. W samym mieście też nie za bardzo pozwiedzaliśmy, bo pieszo w taką pogodę nie było sensu. Na poprawę humorów wybraliśmy się na zakup pamiątek. Były miecze, pistolety i inne rewelacje...

Od plaży i morza trzeba było trochę odpocząć. Gdzie najlepiej? Na basenie. Atrakcje wodne, boisko do siatkówki, jaccuzzi i słoneczko odprężyło każdego. Przyszedł czas na XIV. Nadmorski Turniej Karate, w którym wzięło udział 47 zawodników, podzielonych na pięć kategorii. Zwycięzcy otrzymali puchary, medale i dyplomy.

Wyniki turnieju:
KATA DZIECI
1m. Radosław Jakubus 28 pkt.
2m. Alan Krawców 25 pkt.
3m. Wiktoria Kuchnia 25 pkt.
4m. India Kołtun 20 pkt.
5m. Jasmina Foks 19 pkt.

KATA KADECI
1m. Kacper Banaś 28,5 pkt.
2m. Natalia Burak 27,5 pkt.
3m. Hanna Fert 25,5 pkt.
4m. Patryk Soworka 25,5 pkt.
5m. Ewa Rudzińska 23 pkt.

KATA MŁODZICY
1m. Marcin Kalinowski 29 pkt.
2m. Bartosz Hadryś 28,5 pkt.
3m. Małgorzata Trybisz 24 pkt.
4m. Jakub Zarembik 20,5 pkt.
5m. Martyna Szczuka 16,5 pkt.

KATA JUNIORZY
1m. Victoria Łukaszyńska 34 pkt.
2m. Zuzanna Moryń 33,5 pkt.
3m. Jakub Koprek 30 pkt.
4m. Natalia Szczyrska 27 pkt.
5m. Kamil Kaliński 27 pkt.

WALKI REŻYSEROWANE
1m. Jakub Zarembik i Kacper Banaś - grupa Ogień
2m. Martyna Diak i Natalia Burak - grupa Ziemia
3m. Kacper Kaczmarczyk i Jasmina Foks - grupa Woda


Następnego dnia odbył się Egzamin na wyższe stopnie uczniowskie kyu i junior kyu. Chęć zdawania w drugi dzień zgłosiło 35 osób. Na starcie odpadli Ci, którzy przed obozem nie pojawili się w dojo od dłuższego czasu. Pozostali, którzy nie otrzymali zgody do przystąpienia w egzaminie, nie wykazywali podczas treningów nad morzem, zbyt dużej aktywności i chęci. 45 minut przed rozpoczęciem egzaminu ok. 70% zgłoszonych dowiedziało się, że może zdawać. Całość trwała 140 minut, zakończyła się kata i kumite (walki). Egzaminatorem był sensei Grzegorz Wachowski 3 dan, obserwatorami: Paweł Papoń, Iwona Kielian, Tomasz Marcinek. Najwyższe stopnie uzyskali sempai:
Magdalena Papoń 6 kyu
Victoria Łukaszyńska 6 kyu
Jakub Koprek 6 kyu
Nowy, niebieski kolor pasa mogą też nosić: Jasmina Foks i Jakub Mytych. Najstarszą uczestniczką egzaminu była Pani Anita Blachucik, która zdała swój pierwszy w życiu egzamin karate (10 kyu).  Serdecznie wszystkim gratulujemy.

Przez cały czas trwania XIV. Obozu Letniego Dźwirzyno 2014 trwał Konkurs Czystości. Wychowawcy sprawdzali czystość w pokojach, czy mokre rzeczy są rozwieszone, śmieci wyrzucone, itp. Tego roku wygrały dziewczyny z pokoju nr 14: Zuzia Moryń i Agnieszka Gola, które zgromadziły 177 pkt. Tuż za nimi uplasowali się "Panowie z poddasza" - mieszkali w domku na poddaszu :) Dominik Koprek, Kacper Moryń i Kamil Kaliński. Natomiast schludnością nie grzeszyli chłopaki z pokoju nr 6, którzy zajęli zaszczytne, 17-miejsce (Radek, Tomek i Bartosz).

Niemal przy każdej zbiórce sensei Paweł organizował krótkie konkursy wiedzy wszelakiej, w której do wygrania były gadżety przygotowane przez sponsorów, Kamil wygrał trzy samochody. Sensei błyszczał wiedzą na każdy temat, co zostało później zauważone na Sayonarze :) Okazało się, że Wikipedia wzięła górę - brawo za spostrzegawczość. Swoją drogą pewnie każdy wie ilu mieszkańców zamieszkiwało oficjalnie Hiszpanię 1 września 2008 roku :) Wracając do Sayonara, która odbyła się przed ostatnią nocą nad morzem. Jak zawsze była wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Ubiegły rok był dość mizerny, za to w tym roku uczestnicy co róż nas zaskakiwali! Było na prawdę extra, super zabawa!
Tradycją każdego naszego obozu jest Sayonara (jap. do widzenia). Obozowicze, przez cały obóz pracują w swoich grupach. Jednocześnie cały czas obserwują wszystko i wszystkich, zazwyczaj wychowawcy są obiektem groteski, skeczów, piosenek i każdego rodzaju twórczości, gdzie można się z nich pośmiać :) Bardzo podobał się nam pomysł Grupy Ziemia (stażysta Jakub Koprek), gdzie dużą rolę odgrywali nic niewinni wychowawcy, którzy uczyli się tańczyć. Fajnie bypadli członkowie Grupy Powietrze (stażysta Szymon Kuszaj). Grupa Woda prezentowała aktualny dziś temat - Gender (stażysta Dawid Połeć). Nasze serca podbił "Kalik Band" - Kamil Kaliński, Dominik Koprek, Kacper Banaś i Jakub Zarembik. ImageZOBACZ WIDEO. Chłopcy należeli z resztą do zwycięskiej grupy Ogień (stażysta Kacper Zaremba). Rewelacją okazała się, zgrana z muzyką przedstawiona historia klubu, od 1. sierpnia 2008 do dziś. o której więcej dowiecie się ImageTUTAJ. Zwycięzcy nazajutrz udali się do pizzerii na ucztę :)

Ostatniego dnia pobytu nad morzem byliśmy na filmie w Heliosie, pożegnaliśmy się z plażą i przedłużyliśmy nieco pobyt. Planowaliśmy wyjechać po śniadaniu ale dzięki uprzejmości Kierownika Wachowskiego i Pani Patrycjii Bartylla, którzy zafundowali wszystkim ciepły obiad, zostaliśmy w Dźwirzynie niemal do godz. 19-tej. W drodze powrotnej przystanek w McDonaldzie i Świebodzinie, aż w końcu powrót do Gogolina.

Wszystkim dziękujemy za ten rok i już zapraszamy na XV. Obóz Letni Dźwirzyno 2015!
Ten sam ośrodek, ta sama kadra, ta sama wspaniała miejscowość i mamy nadzieje jak najwięcej tych samych, uśmiechniętych uczestników :) Dziękujemy Wam za te bezcenne chwile nad morzem. Kochamy Wa i Polecamy się na przyszłość.

Zarząd ASW
     
































































































































Pamiętajcie!

15. Obóz Letni Sportowo-Rekreacyjny Karate

26. lipca - 7. sierpnia 2015


Zapisy ruszają już 1. grudnia 2014!

< Poprzedni   Następny >


regulamin serwisu | linki | pliki do pobrania | dzieci w karate
www.ASW24.pl '1994-2017'
© copyright by pablo